Gdzie naprawdę leżą moje dane?
W jednym zaszyfrowanym pliku na Twoim dysku. Nie ma serwera, na który miałyby
trafiać, i nie ma konta, bez którego program by nie ruszył. Kopię zapasową
robisz, kopiując ten plik tam, gdzie chcesz.
Co się dzieje, gdy nie ma internetu?
Wszystko poza asystentem działa normalnie: wpisy, budżety, treningi, notatki,
kalendarz. Lares potrzebuje sieci, bo model językowy nie mieści się na laptopie —
reszta aplikacji nie potrzebuje jej wcale.
Co dokładnie widzi sztuczna inteligencja?
Twoje pytanie i odpowiedź na to jedno pytanie — na przykład stan budżetu albo
listę ostatnich treningów. Dane osobowe są maskowane przed wysyłką, a dziennik
pokazuje każde zapytanie razem z liczbą zamaskowanych pozycji. Nic nie jest
wysyłane w tle, gdy nie rozmawiasz.
Czy mogę wyjść z własnymi danymi?
Tak, w każdej chwili i niezależnie od stanu subskrypcji. Notatki i tak są zwykłymi
plikami Markdown w Twoim folderze, a resztę wyeksportujesz z aplikacji.
Co, jeśli zgubię klucz do bazy?
Danych nie odzyska nikt — ani my, ani Ty. To cena prawdziwego szyfrowania:
nie mamy zapasowego klucza, bo gdybyśmy mieli, mielibyśmy też dostęp do Twoich
finansów. Przy pierwszym uruchomieniu pokazujemy klucz do zapisania w bezpiecznym
miejscu i przypominamy, dlaczego to ważne.
Muszę używać wszystkich dziesięciu modułów?
Nie. Każdy włączasz i wyłączasz osobno, a wyłączony nie zajmuje miejsca na ekranie
głównym ani nie psuje pozostałych. Możesz zacząć od jednego.
Czy to jest kolejna aplikacja z reklamami?
Nie ma reklam, nie ma pikseli śledzących, nie ma analityki. Ta strona, którą właśnie
czytasz, nie odpytuje ani jednej zewnętrznej domeny — łącznie z czcionkami.
Kiedy będzie można tego użyć?
Trwają zamknięte testy alpha. Zapisz się na listę, a odezwiemy się, gdy będziemy
zapraszać kolejną turę — bez spamu i bez odsprzedawania adresu.